Skip to content

Historie Klientów

Frau entspannt

Pokonanie poważnej choroby czy wyjście z długów?

Biorę wszystko!

Oponiak mózgu to podobno nie wyrok. Łatwo powiedzieć tym, którzy nie musieli zmagać się z jego objawami. Przez chorobę miałam trudności z aparatem mowy. Głowę nękały częste bóle migrenowe, a ciałem wstrząsały ataki epileptyczne. Najgorszym doświadczeniem był czasowy niedowład kończyn – nie mogłam chodzić, a trzymane w rękach rzeczy często lądowały z hukiem u moich stóp. Już wcześniej zmagałam się z chorobą serca i zaburzeniami pracy tarczycy, więc wizyty u onkologów i neurochirurgów tylko dopełniły obraz tułania się pomiędzy szpitalami a przychodniami...

Czytaj więcej...

Gdy rodzina zawodzi

Ojca prawie nie pamiętam. Zmarł, kiedy miałam 7 lat. Zostałyśmy z matką zupełnie same. Mieszkałyśmy we dwie w małym mieszkaniu komunalnym, do którego rodzice wprowadzili się jako młode małżeństwo. Mama zawsze otaczała mnie troskliwą opieką. Dzięki jej staraniom mogłam skończyć szkołę, zdać maturę i dostać się na studia. Zaraz po zdobyciu dyplomu, podjęłam pracę w jednym z liceów w rodzinnym mieście. Po pewnym czasie, mama otrzymała możliwość zaciągnięcia pożyczki na wkład na mieszkanie spółdzielcze. Cieszyłyśmy się z przeprowadzki do większego mieszkania. Moje wynagrodzenie przeznaczałyśmy wtedy na ratę kredytu, a z emerytury mamy opłacałyśmy wydatki związane z codziennym utrzymaniem.

Czytaj więcej...

age, vision and old people concept - close up of senior woman face and eye
Attractive adult woman in the domestic kitchen

Choć walczę z niemożliwym, wciąż wierzę w wygraną

Mam za sobą poważną chorobę, utratę pracy, śmierć męża. Mimo wszystko wiem, że zaznałam w życiu wiele szczęścia.

Najciekawsze jest to, że jeszcze dwa lata temu wszystko widziałam w czarnych barwach. Zaskakujące, jak dużo może się zmienić, jeśli spojrzy się na świat z odpowiedniej perspektywy. W moim przypadku zadziałał przypadek i natknięcie się na artykuł o upadłości konsumenckiej.

Czytaj więcej...

Zostałem sam z trójką dzieci i olbrzymim długiem. Jak sobie poradziłem?

Niedawno skończyłem czterdzieści lat. Zawsze marzyłem, żeby w tym wieku być dobrze ustawionym facetem. Jeszcze parę lat temu tak było. Jednak obecnie jestem samotnym ojcem z trójką małych dzieci, bez pracy, domu i – do niedawna – perspektyw. Jak to się stało?

I najważniejsze – jak udało mi się wyjść na prostą?

Czytaj więcej...

man depositing flowers on a tomb
Senior woman dialing a number on her phone at home.

Miłe złego początki

Moje życie z Tadeuszem miało być długie, szczęśliwe i pełne miłości. Początkowo nic nie wskazywało na to, że będzie inaczej. „Ewa i Tadeusz na zawsze razem!”- tak o nas kiedyś myślałam. Byłam młoda, zdrowa i pełna optymizmu. Miałam męża, dom i pracę. Czego więcej potrzeba zakochanej kobiecie. Po ślubie żyliśmy skromnie, ale uczciwie. Pieniędzy wystarczało zazwyczaj jedynie na podstawowe potrzeby, ale byliśmy dla siebie wsparciem i dzięki temu udawało się nam wiązać koniec z końcem. Nasze wydatki były zawsze przemyślane. Wierzyłam jednak, że z roku na rok będzie nam coraz lżej. Przecież zgodnie z powiedzeniem: „Uczciwą pracą ludzie się bogacą”.

Czytaj więcej...

Walka o szczęście

Mam na imię Marta. Od urodzenia siłuję się z życiem. Całe dzieciństwo spędziłam w domach dziecka. Rodziców nie znałam, a moją jedyną rodziną byli dziadkowie. To u nich spędzałam wakacje i święta. W wieku 16 lat poznałam Jacka. Byliśmy obydwoje bardzo młodzi i bardzo zakochani. Nie mogłam się doczekać 18 urodzin i tego, że będę mogła nareszcie zamieszkać z ukochanym.

Czytaj więcej...

Closeup of couple making heart shape with hands